Faceci idealni


Spotyka się ich czasem, przypadkiem, niby są w porządku i wszystko pięknie-ładnie. Możecie rozmawiać godzinami, okazuje się, że lubicie te same książki. I filmy. I zespoły. Przy okazji są grzeczni albo i nie, zależy co kto lubi. Świetnie całują. Zabierają na kawę, odwożą do domu, odprowadzają do drzwi i (co najważniejsze) kupują jedzenie. No, po prostu faceci idealni.

Niby nazywają swoje byłe sukami, co nie jest jakoś bardzo w stylu dżentelmena, ale dobra, w sumie zdradziły ich i okłamały, więc powiedzmy, że mają prawo używać takich określeń. Wybaczamy im to, bo przecież, pomijając ten drobny szczegół, ci faceci to chodzące marzenia. A tak w ogóle, to co nas obchodzą ich byłe?

W każdym razie w końcu przychodzi ten moment, gdy mówimy, że nic z tego nie będzie. Bo to, czy tamto, bo od początku mówiłyśmy, że nie szukamy miłości na całe życie, albo okazało się, że to jednak głupie gnoje. I wtedy się zaczyna. Dowiadujemy się, że żałosne z nas suki, że oszukiwałyśmy ich cały czas i mydliłyśmy oczy. I naciągałyśmy na hajs. Że mogli te swoje pieniądze wydać na dziwki i przynajmniej wtedy by poruchali.
Za całe sto złotych.
Pewnie gdzieś w krzakach przy autostradzie.

A potem tacy faceci są niesamowicie zdziwieni, jakim cudem nie chcemy z nimi być. Natomiast ja jestem bardzo zdziwiona, jakim cudem jakakolwiek szanująca się dziewczyna, kobieta, ktokolwiek, chce być z takim facetem, jeśli słyszy wszystkie te wymyślne inwektywy na temat jego byłych lub niedoszłych. Jeżeli mówią tak o nich, to myślicie, że jak potem będą mówić o nas?

Jasne, że dziewczyny też narzekają na panów i po rozstaniu bardzo rzadko wyrażają się o nich w pochlebny sposób, ale trzeba mieć jakiś umiar. Jasne, że niektóre zasługują na wszystkie niewybredne słowa, których używa się do ich opisania. Ale dalej zostaję przy zdaniu, że dżentelmen takich rzeczy nie robi.

Badanie rozpoznawcze, które przeprowadził w związku z tym tematem Sebastian, wykazało, że prawie każda z dziewczyn/kobiet może się "pochwalić" taką historią. A przecież nie możemy wszystkie być głupimi sukami.

Przeczytaj też

4 komentarze:

  1. Ładny artykuł! Zapraszam do rywalizacji o motywacyjnego pamiętniku!
    http://elenvankova.blogspot.cz/2015/12/soutez-competition-giveaway.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja się na tym już przejechałam. Mój były źle mówił w towarzystwie o mojej poprzedniczce, wyśmiewali ją i obrażali. Z czasem on zaczął mnie poniżać i wyzywać. To był skomplikowany związek, ale gdy już się wszystko na prawdę skończyło, mnie też tak obrażają. A ani ja ani tamta dziewczyna nic mu nie zrobiłyśmy...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja na pewno bym z takim nie była :) Ale to może jeden z powodow dla których jestem sama? :)

    Pozdrowionka,
    Smiley
    https://www.facebook.com/SmileyProjectPL/

    OdpowiedzUsuń
  4. Idealnie opisane. Do tego dochodzi twierdzenie, że jeśli zostawia inną dla ciebie i to szybko to istnieje ryzyko zostania wymienioną.
    http://nekoworlds.blogspot.com/#_=_

    OdpowiedzUsuń

@booksoverhoes