Naprawdę myślisz, że zasłużyli na śmierć?



Pewnie większość z Was jest na bieżąco, jeżeli chodzi o ostatnie wydarzenia, o to, co stało się w gejowskim klubie na Florydzie i o reakcje niektórych obywateli naszego pięknego, niezacofanego i tolerancyjnego państwa. Kiedy pierwszy raz usłyszałam komentarz w stylu "dobrze im tak", po prostu nie wierzyłam, że ktoś może powiedzieć coś tak głupiego. Kiedy zobaczyłam dwudziesty taki komentarz, krew mnie zalała. Dlatego teraz, zamiast uczyć się do sesji, zamierzam shejtować wszystkich debili, którzy myślą w ten sposób, bo poziom mojego wkurwienia właśnie osiągnął maksimum.

Gdy usłyszałam o zamachu w klubie w Orlando, było mi przykro. Tak samo przykro, jak wtedy, gdy dowiedziałam się o zamachach we Francji. Byłam przerażona faktem, że ktoś może zrobić tak straszną rzecz, pozbawić niewinnych ludzi, którzy mieli przed sobą całe życie, możliwości, żeby je spokojnie przeżyć. Tak po prostu, w jednej chwili odebrać im... wszystko.

Wydawało mi się, że to całkiem normalna reakcja na taką tragedię. Świat powinien łączyć się w bólu i jedności z rodzinami ofiar, wyrażać swoje oburzenie i przerażenie, tak samo jak w listopadzie ubiegłego roku. Wtedy ustawiałeś sobie na profilowym flagę Francji. A teraz?

Jeżeli według Twojej wiary, homoseksualiści będą smażyć się w piekle, to masz prawo w to wierzyć. Może będą. Według mojej to właśnie ich czeka. I jest mi źle z tego powodu, bo wcale im tego nie życzę. Natomiast jeżeli mówisz, że człowiek, który wpadł do klubu i zabił pięćdziesiąt osób, był znakiem od któregokolwiek boga albo boską karą, jesteś chory. Jeżeli mu przyklaskujesz, jeżeli cieszysz się z faktu, że umarło tak dużo osób, jesteś podczłowiekiem, amebą ludzkości i zwykłym robalem. Jeżeli myślisz, że ktokolwiek ma prawo, żeby odebrać komuś innemu życie, powinieneś wrócić do czasów, kiedy nie istniały takie słowa jak "postęp", "cywilizacja", "prawo do życia" i tam zgnić, i umrzeć.

Pomijam tutaj moje zdanie na tema homoseksualizmu, bo jest ono w tej sytuacji zupełnie nieistotne. Zdziwieni? Nie ma w tym nic dziwnego. Co to za różnica, kto zostaje zabity? Nieważne, czy są to Polacy, Francuzi, Amerykanie, Żydzi czy chrześcijanie, ludzie starzy czy dzieci, czarni, biali, żółci, hetero czy homoseksualiści, to zawsze taka sama tragedia. Wydawało mi się, że to oczywiste. Ale nasze społeczeństwo jest jednak głupie, zatracone w hejcie na drugiego człowieka, homofobii i przeświadczeniu, że może szykanować ludzi, którzy różnią się od nas samych.

Żaden, podkreślam żaden i powtórzę to raz jeszcze: żaden człowiek nie ma prawa decydować o życiu i śmierci innych ludzi. Czy nie tego uczy nas nasz Bóg, moi drodzy "chrześcijanie"? Jeżeli właśnie tak siebie nazywasz, jeżeli przynajmniej czasem pojawiasz się w kościele, to taką prawdę wyznajesz. A może jesteś dumny ze swojej religii, praktykujesz, czytasz Biblię, a w myśl trzeciego przykazania, żeby dzień święty święcić, co niedziela słuchasz kazania na mszy?  Jeżeli potem mówisz, że śmierć niewinnych ludzi była czymś dobrym, powinieneś się wstydzić. I przestać udawać. Hipokryto.

A jeśli jesteś ateistą, to nie mogę ci pomachać wiarą przed nosem, to prawda. Mogę natomiast zwrócić uwagę na bardzo oczywisty fakt: to byli ludzie. Niewinni ludzie, którzy oddychali, chodzili, mówili, myśleli, mieli plany na przyszłość, marzenia, matki, ojców i rodzeństwo, którzy teraz cierpią po ich stracie, może partnera, pracę, magisterkę, rachunki za prąd do zapłacenia. Czy w takim razie bardzo różnili się od nas, "normalnych" ludzi? Czy przez którąkolwiek z tych rzeczy zasługiwali na śmierć? Jak ktoś z nas może w ogóle stwierdzać, kto zasługuje na śmierć a kto nie?

Mówcie sobie, co chcecie. Że homoseksualiści to nie ludzie, a homoseksualizm to choroba, anomalia, która nie występuje w przyrodzie i jest obrzydliwa. Nie musicie ich popierać. Nie musicie ich szanować ani nawet tolerować. Ale to, że cieszycie się z ich śmierci, sprawia, że to was chciałabym przestać nazywać ludźmi. I piszę "was" z małej litery dla własnej zimnej satysfakcji i żeby pokazać, jak bardzo nie mam do was szacunku.


Fot. torbakhopper

Przeczytaj też

3 komentarze:

  1. Czuję się, jakbyś wyrwała moje myśli z głowy i je wpisała, brawo!

    Nie rozumiem, jak można źle życzyć innym i przyklaskiwać z powodu ich nieszczęścia, obojętnie kim oni by nie byli. Serio. Dlatego cieszę się, że stać Cię na cywilną odwagę, której coraz mniej i powiedzieć prawdę. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki za ten post, wiele dla mnie znaczy. serio.
    widząc te komentarze w sieci, czułam nienawiść od moich rodaków, czułam że ktoś życzy mi takiej samej śmierci jak im. Przykre cholernie przykre.

    OdpowiedzUsuń

@booksoverhoes