Welcome to your tape

13 powodów Jay Asher
13 powodów serial wyprodukowany przez Netflix
Recenzja

Kaseta 1: Strona A
▶️
Cześć, tu Puszka. Puszka Pandory. Zgadza się. Nie regulujcie swoich odbiorników. To ja, na żywo i w stereo.
❚❚
Tak naprawdę wcale nie w stereo. Ale na potrzeby tego posta spróbujcie sobie wyobrazić, że przed drzwiami do domu znaleźliście przesyłkę opakowaną w brązowy papier, bez żadnego adresu zwrotnego. Spróbujcie sobie wyobrazić, że otworzyliście ją szybko, ciekawi, co też może znajdować się w środku. A w środku było... pudełko na buty. Zaintrygowani podnieśliście przykrywkę, odwinęliście folię bąbelkową i wtedy Waszym oczom ukazało się siedem kaset. Starych kaset magnetofonowych, ponumerowanych po obu stronach liczbami od 1 do 13. Takich, których nie mieliście okazji oglądać odkąd skończyliście jakieś pięć lat. A może nigdy? Pominiemy niesamowitą przygodę, podczas której zdobywacie starego, wysłużonego walkmana, na którym można odsłuchać kasety. Siadacie w końcu w fotelu, zakładacie słuchawki i wciskacie "play".
▶️
Postaram się nie spojlerować za bardzo i wspominać tylko o rzeczach na tyle oczywistych, żeby nie zepsuły nikomu przyjemności z oglądania albo czytania, albo oglądania i czytania. Rzecz pierwsza, bardzo istotna. Serial jest dużo lepszy od książki.

Kaseta 1: Strona B
▶️
Wy wszyscy, którzy nie słyszeliście o 13 powodach (o ile jeszcze istniejecie, dziwni ludzie bez internetów), witam na Waszej kasecie. To tutaj dowiecie się co nieco o fabule. Wróćmy do taśmy pierwszej. Przestawiona tam historia z paczką znalezioną pod drzwiami przydarzyła się Clay'owi Jensenowi, uczniowi amerykańskiego liceum. Okazało się, że kasety nagrała przed śmiercią Hannah Baker, dziewczyna ze szkoły, która parę tygodni wcześniej popełniła samobójstwo. Na taśmach przedstawia trzynaście powodów, które doprowadziły ją do podjęcia decyzji o zakończeniu życia. Jeżeli otrzymałeś tę przesyłkę, to znaczy, że któraś kaseta jest o Tobie. Słowem, jesteś jednym z powodów śmierci Hannah.
"Reguły są proste. I tylko dwie. Po pierwsze, słuchacie. Po drugie, przekazujecie taśmy dalej."
A w wypadku, gdy ktoś je złamie, upubliczniony zostanie drugi zestaw kaset (w posiadaniu tajemniczego strażnika kaset) i wszystkie przestępstwa, tajemnice i mroczne sekrety ujrzą światło dzienne.


Kaseta 2: Strona A
▶️
Z reguły przy ekranizacji niektóre postacie albo wydarzenia zostają pominięte, bo książka jest po prostu zbyt rozbudowana, długa, wielowątkowa. Tutaj jest zupełnie na odwrót. Książka wydaje się być okrojoną wersją serialu. Cała akcja w pierwowzorze zamyka się w jednej nocy, podczas której Clay przesłuchuje wszystkie kasety, trochę płacze i pije shake'a. A potem wysyła je do kolejnej osoby.
Natomiast w serialu każdy odcinek jest poświęcony jednej z taśm, a do tego fabuła jest dużo bardziej rozwinięta. Pokazuje jaki wpływ śmierć Hannah miała na społeczeństwo, szkołę, jej znajomych i jej rodzinę.

Kaseta 2: Strona B
▶️
Historia Hannah i Clay'a w serialu jest taka... ładna. O ile ładna historia może kończyć się samobójstwem. Chodzi mi o to, że w serialu widać to uczucie i więź między nimi. Rozmawiają ze sobą, Hannah przezywa chłopaka żartobliwie "Helmet" ("kask", śmieje się, że jeździ w kasku na rowerze). A Clay naprawdę ją kocha. Zbliżają się do siebie podczas pracy w kinie, rzucają zabawnymi komentarzami na korytarzu w szkole. W książce po prostu mu się podoba i Clay przyznaje, że może kiedyś mógłby ją nawet pokochać, ale w sumie rozmawiał z nią tak naprawdę tylko raz. I w ogóle jej nie zna.

Kaseta 3: Strona A
▶️
Czasami powody, które podaje Hannah, wydają się tak błahe, że aż głupie. I jasne, rozumiem, że to efekt śnieżnej kuli, w którym z pozoru nic nieznaczące wydarzenia napędzają kolejne, bardziej znaczące. Ale dalej i wciąż, przynajmniej jeden był tak naciągany, że nie mam pojęcia po co autor go tu zamieścił. Nie powiem nic więcej, zainteresowanych odsyłam do historii Courtney (w książce). Wydaje mi się, że to dlatego niektóre powody zostały zmodyfikowane na potrzeby serialu (na przykład historia Courtney właśnie). Dzięki temu lepiej przemawiają do odbiorców. Po prostu wydają się być jakieś takie bardziej legitymacyjne.

Kaseta 3: Strona B
▶️
Niektóre fakty są zmienione tak, aby bardziej wpasowywały się w nasze realia i poruszały kontrowersyjne tematy, z którymi mierzą się ludzie w dzisiejszych czasach. Albo przynajmniej jest o nich głośno. Jak homoseksualizm. W książce nie ma ani słowa o preferencjach któregokolwiek z bohaterów, w serialu można natomiast znaleźć co najmniej pięć osób o odmiennej orientacji (tak, policzyłam to) i śledzić, jak akceptują swoją "odmienność" albo jak próbują się jej wyprzeć. 



Kaseta 4: Strona A
▶️
Nie mogę jednak całkowicie zbojkotować książki. Niektóre zachowania głównych bohaterów są w niej dużo lepiej wytłumaczone. Co tak naprawdę sprawiło, że Clay nigdy nie powiedział Hannah, co do niej czuje? Był nieśmiały? A może chodziło o coś więcej? Dlaczego Hannah czasem reagowała w taki a nie inny sposób? Dlaczego czasem nie reagowała w ogóle, kiedy powinna była?

Kaseta 4: Strona B
▶️
Serial jest momentami wręcz przedramatyzowany i ciężko się go ogląda. Ale nie oszukujmy się, większość dzisiejszych produkcji, skierowanych do szerokiego grona odbiorców, tak wygląda. Nie zmienia to jednak faktu, że w przystępny i ciekawy sposób porusza naprawdę poważny problem. Który z roku na rok robi się coraz większy. Ludzie buntują się, że jest bardzo brutalny, dużo bardziej niż książka. Ale wiecie co? Po pierwsze, widziałam wiele bardziej okrutnych scen w innych produkcjach, więc bez przesady. Po drugie, to dobrze. Historia Hannah opowiada o strasznych rzeczach, które naprawdę przydarzają się ludziom (i to całkiem często, nawet jeśli się o tym nie mówi), dlatego przedstawienie ich w straszny sposób jest jak najbardziej na miejscu.

Kaseta 5: Strona A
▶️
Hannah nie jest takim znowu aniołkiem bez skazy, a cały zły świat wcale nie uwziął się na nią i tylko na nią. Sama ma sobie parę rzeczy do zarzucenia (i to wcale nie byle jakich) a to sprawia, że jej historia i postać stają się bardziej realistyczne. Serial pokazuje też innych ludzi, których życie nie jest usłane różami, a jednak nie decydują się na samobójstwo.

Kaseta 5: Strona B
▶️
Książka wspomina o rodzicach Hannah raz, informując nas, że wyjechali. W serialu ich cierpienie i walka o pamięć córki, i próby odkrycia, dlaczego do tego doszło są jednym z głównych i najbardziej emocjonujących wątków. Łezki kręciły mi się w oczach przy każdej scenie, w której pojawiali się państwo Baker, przerażeni, zdezorientowani, niedowierzający. Walczący z resztą świata.
Swoją drogą, uważam, że to nie fair ze strony Hannah, że zostawia taśmy każdemu po kolei, ale rodzicom nie mogła nawet napisać jakiegoś listu. I muszą się szamotać, żeby zrozumieć, żeby poznać prawdę. Przynajmniej w serialu, w książce nie ma o tym ani słowa.


Kaseta 6: Strona A
▶️
Serial pokazuje, jak ludzie walczą ze świadomością, że przyczynili się do samobójstwa albo że niczego nie zauważyli. Jak muszą teraz żyć z tym i innymi swoimi grzeszkami i jak udają, że wcale nie mają poczucia winy, ale jednak mierzą się z nim codziennie.
Książka pokazuje... Jak Clay płacze podczas słuchania kaset. I nic poza tym. Wszyscy "odpowiedzialni" za samobójstwo Hannah są wspomnieni jedynie na taśmach, żadne z nich nie pojawia się fizycznie na stronach książki. I tutaj też serial wygrywa.

Kaseta 6: Strona B
▶️
Między książką a serialem jest też parę innych nieznacznych różnic, które nie wpływają na historię, ale o których warto wspomnieć. Na przykład sposób, w który Hannah odbiera sobie życie. Nie mam pojęcia, czemu został zmieniony na potrzeby serialu. Może, żeby wyglądało to bardziej obrazowo? Albo fakt, że w książce występuje bohaterka Jenny, natomiast w ekranizacji nie znajdziecie żadnej Jenny. Zamiast tego poznacie Sheri. Tak, to ta sama osoba. Aha, rower jest w serialu niejako atrybutem Clay'a. A w książce to Hannah jeździ do szkoły na niebieskim rowerze.

Kaseta 7: Strona A
▶️
Może to prawda, że pierwowzór lepiej przedstawia tło psychologiczne bohaterów (a przynajmniej to, co dzieje się w głowie Hannah przed śmiercią), ale nie zgadzam się ze zdaniem niektórych, że lepiej oddaje emocje bohaterów. Albo że bardziej wpływa na emocje odbiorców. Są książki, które sprawiają, że chce Ci się płakać. Albo wprawiają w złość. Albo wręcz zmuszają, żebyś nienawidził pewnych bohaterów, a uwielbiał innych. Ale ta taka nie była. Natomiast serial był jak najbardziej.

Kaseta 7: Strona B
▶️
W serialu Hannah nagrywa trzynaście taśm, pozostawiając czternastą pustą. A w książce? Cóż, w książce na stronie B siódmej kasety po raz ostatni można jeszcze usłyszeć jej głos. Tam tam tam tam.

Przeczytaj też

12 komentarze:

  1. Oglądałam serial, książkę właśnie niedawno sobie kupiłam. Uwielbiam, kocham całym sercem <3 Zrobił na mnie mega wrażenie i również recenzję umieściłam u siebie :) Uwielbiam też soundtrack z filmu. Dawno nic mnie tak nie wciągnęło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, soundtrack też kocham <3 I mnie też strasznie wciągnął, dzięki niemu wróciła mi też ochota na oglądanie seriali :D

      Usuń
  2. Muszę w końcu przeczytać tę książkę i obejrzeć serial, ale już sama nie wiem w jakiej kolejności lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli zobaczysz najpierw serial, to książka może Ci się już nie spodobać... Ale z drugiej strony, jeśli najpierw przeczytasz książkę, to ominie Cię całe napięcie i niepewność, które są doskonale zbudowane w serialu :)

      Usuń
  3. Słuchałam audiobooka, oglądałam serial. Strasznie mnie wciągnęła ta historia. Cieszę się, że będzie drugi sezon :)

    Bardzo fajny pomysł na napisanie posta :) Oryginalny :)

    Pozdrawiam,
    Justyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie bardzo się zdziwiłam, gdy usłyszałam o drugim sezonie, bo wydawało mi się, że historii Hannah nie da się za bardzo przeciągać. Ale potem usłyszałam, że mają skupić się po prostu na pozostałych bohaterach. Zobaczymy, co z tego wyjdzie!

      Usuń
  4. Mimo wszystko mam ochotę zarówno przeczytać książkę, jak i obejrzeć serial. Skoro ten drugi jest lepszy, to całkiem dobrze, bo właśnie zaczęłam oglądać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, serial ogląda się dobrze, chociaż czasem strasznie irytuje. A książkę przeczytaj, choćby dla samej ciekawości, jeśli chcesz :)

      Usuń
  5. Jestem zupełnie nieserialowa i ani trochę się na tej branży nie znam, ale bardzo zachęciłaś mnie do zapoznania się z tym serialem. A poza wszystkim - zachwyciła mnie forma (i treść) tego tekstu. Brawo!

    OdpowiedzUsuń
  6. nie miałam okazji ani przeczytać książki ani obejrzeć serialu, ale chętnie sięgnę po oba :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie kończę oglądanie serialu. Niesamowity. Są w nim wątki mniej i bardziej interesujące,ale ogólnie na duży plus. W gruncie rzeczy serial daje do myślenia. Mam zamiar także przeczytać książkę. Będzie to już pewnie mniej ciekawe. Ale tak naprawdę nigdy nie zgadniesz jaka kolejność jest lepsza w danym przypadku. Zazwyczaj to najpierw książka potem film jest lepsze. Ale w przypadku tego serialu, myślę,że przeczytanie książki najpierw popsułoby wszystko ;)

    OdpowiedzUsuń

@booksoverhoes